poniedziałek, 27 listopada 2017

Wywiad z Wodzirejem o spodobach na dobrą zabawę

Fragment wywiadu przeprowadzonego przez Panią Redaktor Agatę Combik z wodzirejem i animatorem zabaw Sebastianem Petitem dla Gościa Niedzielnego.


Agata Combik: Jak się zostaje wodzirejem?
Sebastian Petit: W moim przypadku wszystko zaczęło się od pewnej zabawy sylwestrowej, którą zorganizowałem jeszcze w szkole średniej. Udało się i… nabrałem wiatru w żagle. Kiedy na studiach związałem się z DA „Wawrzyny”, postanowiłem tu też poeksperymentować w tej dziedzinie. Pamiętam pierwszą prowadzoną przeze mnie zabawę andrzejkową. Udało się osiągnąć taki szczególny stan, kiedy niemal ściany i sufit zaczynają się trząść, a ludzie bawią się, zdzierając z siebie skrępowanie, unosząc ręce, spontanicznie tworzą układy taneczne. Te emocje mnie też się udzielają. To wręcz uzależnia.


Potem były kolejne zabawy, bale…
Tak, a punktem zwrotnym, kiedy ostatecznie zdecydowałem, że chcę być wodzirejem, były Warsztaty Dobrej Zabawy prowadzone przez Patryka Sławińskiego, któremu wiele zawdzięczam. Nauczył mnie większej swobody, spontaniczności. Wspomniane warsztaty są organizowane głównie z myślą o zabawach bezalkoholowych – a przy nich poprzeczka jest postawiona wysoko. Część gości bywa najpierw nieco rozczarowana brakiem alkoholu. Trzeba to przełamać, pokazać, że zamiast upijać się, można upajać się zabawą, tańcem. Człowiek bez dodatkowych środków wspomagających, jeśli tylko chce, przy pomocy prowadzącego jest w stanie odkryć w sobie dziecko. Zresztą odkąd jestem tatą, o wiele łatwiej prowadzi mi się zabawę.


Każdy jest w stanie obudzić w sobie dziecko, dać się porwać muzyce?
Jeśli chce… Niektórzy nie chcą, wolą zachowywać powściągliwość. Ale często im także mimowolnie kąciki ust idą w górę, gdy patrzą na szaleństwa na parkiecie. Drzemie w nas pierwotny instynkt zabawy, czasem ukryty pod warstwą jakiejś kurtuazji, różnych oporów. W czasie balu to się często udaje odkopać – i widać wtedy, jak szacowna ciocia z radosnym uśmiechem pląsa niczym motyl na łące. Ludzie wydobywają z siebie jakieś niepowtarzalne ruchy, dają się ponieść przez rytm. To niesamowite doświadczenie.


Oczekiwania uczestników imprez są chyba bardzo zróżnicowane?
Przed imprezą opracowujemy z młodą parą czy organizatorami balu precyzyjny scenariusz. Proszę o podanie w kwestionariuszu utworów muzycznych, które chcieliby usłyszeć – które może wiążą się z jakimś ważnym wspomnieniem z ich życia, może z niezapomnianym koncertem czy wypadem w góry. Przy okazji orientuję się, czego chętnie słuchają. Wiele zależy od rodzaju imprezy – specyficznym ich rodzajem są np. chrześcijańskie wesela, gdzie pojawiają się utwory o tematyce religijnej. Przed wodzirejem stoi wyzwanie, by nie przytłoczyć takimi treściami tych gości, którzy stronią od spraw związanych z wiarą.
Okazuje się jednak często, że takie osoby po pewnym czasie z radością tańczą walca np. do utworu „Jedyny Pan, prawdziwy Bóg…”. Dodam, że do najbardziej roztańczonych imprez należą... prymicje – gdzie często bawią się ludzie na co dzień animujący zabawę w świetlicach czy grupach parafialnych, na katechezie.



Bal „rodzi się” długo przed balem.
Na pewno warto solidnie przygotować wcześniej kręgosłup zabawy, ale by całe „ciało” wprawić w ruch, trzeba umieć szybko reagować w czasie imprezy, na bieżąco oceniać sytuację na parkiecie. Bal jest jak spektakl teatralny: ma swój początek, zawiązanie akcji, kulminację, moment wyciszenia potrzebny na rozmowy, poznawanie się. Lubię nowe wyzwania, tworzenie kolejnych scenariuszy wesel – w stylu góralskim, hawajskim, wymyślanie nowych zabaw, rekwizytów. Dzięki moim dzieciom odkryłem frajdę, jaką dają ludziom balony. Ostatnio prowadziłem zabawę w „Cztery strony świata”, gdzie różne grupy gości projektowały własne krainy. Kiedy była mowa o Chinach, wypuściłem na bawiących się metrowe balony udające lampiony i nagle 200 osób zaczęło je z pasją podbijać.


Skąd wodzirej bierze energię, radość? Co zrobić, gdy się po prostu nie ma humoru?
To trudna praca, wymagająca dobrej kondycji, dyspozycyjności. Zarywam kilkadziesiąt nocy w ciągu roku. Zdarzyło mi się prowadzić bal, walcząc z grypą. Kiedy nie mam nastroju, lubię przed zabawą pooglądać zdjęcia z poprzednich barwnych imprez, poczuć ich klimat… Cały trud jest wynagrodzony sowicie, gdy człowiek czuje, że goście świetnie się bawili, lepiej się poznali, zintegrowali. Dla mnie jako wodzireja ważna jest wspierająca żona, wyrozumiała wobec moich ciągłych wyjazdów, zmęczenia po imprezach. Na mojej stronie internetowej napisałem o jeszcze jednej ważnej sprawie: energię i entuzjazm zawdzięczam Stwórcy. Przed każdą zabawą padam na kolana i modlę się. Proszę Boga, bym umiał uwolnić z ludzi prawdziwą radość, by odkryli piękno świętowania, przebywania razem, bym nie był przyczyną jakiegoś zgorszenia. Po takiej modlitwie wiem, że… mogę wszystko.


Są jakieś specjalne ćwiczenia kondycyjne dla wodzirejów?
Są, ale ja polecam… bliźniaki. Opieka nad dziećmi, córcią Zosią i chłopcami-bliźniakami, zastępuje mi z powodzeniem siłownię. Zdarzyło mi się już także angażować córkę w prowadzenie imprezy – jako 3-latka świetnie się sprawdziła, zapraszając ludzi do zabawy na festynie parafialnym. Może kiedyś stworzymy klan wodzirejów?


Cały wywiad dostępny na stronie:
http://gosc.pl/doc/1873119.Obudz-dziecko-i-motyla

wtorek, 7 listopada 2017

Bal Wszystkich Świętych

W tym poście mamy zamiar podzielić się naszymi pomysłami na przygotowanie i realizację tematycznego balu pt. "Bal wszystkich Świętych". Zaczniemy od programu:

Program balu - przykład:
Elementy programu, które będą wykorzystane i dostosowane do potrzeb dzieci. Proponowane animacje będą przeplatane swobodną zabawą przy muzyce.
1.Powitalny korowód świętych – animacja taneczna
Staramy się zauważyć i przywitać każdego uczestnika z imienia lub patrona przy zaangażowaniu całej grupy.
2.Święci uśmiechnięci - Taniec powitalny
Używamy różnych środków wyrazu do przywitania się z kolegą i koleżanką – werbalne, niewerbalne (powitanie na Św. Franciszka, na Św. Maksa, itp.)
3.Anielska symfonia – animacja muzyczna dźwiękiem.
4.Święci w akcji – zadaniowa zabawa ruchowa
Wykorzystanie form naśladowczych w tańcu.
5.Żywot Świętego – gra zespołowa lub quiz.
6.Skrzydła anioła – jazda na materiałach
Dzieci współpracują przy wykonaniu zadania ruchowego.
7.Przyjaciele św. Franciszka – zgadywanka
Rozpoznawanie odgłosów zwierząt.
8.Podrygi św. Patryka – animacja taneczna po Irlandzku
9.Parada wszystkich świętych – taniec integracyjny
10.Biesiada w niebie – animacje płótnem z wykorzystaniem latarek
11.Taniec w chmurach – animacja przy wykorzystaniu wytwornicy do dymu i oświetlenia scenicznego.
12.Świetlisty taniec – zabawa z wykorzystaniem świetlików fluorescencyjnych
13.Każdy może świętym być – zabawa w zbieranie autografów graficznych od kolegów i koleżanek lub wpisy przyjaźni na placach uczestników
14.Rozdanie pamiątek z balu
 - świetliki (24h świecenia własnym światłem)
 - karty pamiątkowe z opisem znaczenia swoje imienia i autografami koleżanek
15.Wspólna sesja zdjęciowa na tle multimedialnej ściany – projekcja przy użyciu projektora dużej mocy.

Inne pomysły.
  • Znak pokoju dla sąsiada 
  • Tak to tak nie to nie - animacja taneczna
  • Kolorowe Niebo – animacja dużymi kolorowymi płótnami lub chustkami
  • Taki mały taki duży może Świętym być – animacja taneczna
  • Fruwający Apostołowie – animacje z 12 wielkimi metrowymi balonami 
  • Pożegnanie, błogosławimy sobie nawzajem.



Cel balu.
Bal Wszystkich Świętych dla dzieci to okazja do wspólnej zabawy i poznania się wzajemnego dzieci w nietypowych sytuacjach oraz do poznania historii np. świętego patrona imienia dziecka, mamy lub taty. Jest to też  okazja do spędzenia czasu z rodzicami na wyszukiwaniu informacji  i czytaniu o świętych. Na lekcji religii dzieci mogą opowiedzieć innym dzieciom o postaciach, które będą prezentować na balu. Można stworzyć portret świętego, napisać jego krótką historię (2-3 zdania).
Dla dzieci, których rodzice nie są katolikami, może to być jedna z okazji do poznania tej religii.

Przygotowania.
Staramy się tworzyć bal razem z jego uczestnikami już na etapie przygotowań. Jedno kilkunastominutowe spotkanie w klasie lub rozmowa z organizatorem, który przekaże informacje oraz formy zadaniowe uczestnikom balu pozwala nam lepiej poznać potrzeby grupy. Stosujemy krótką ankietę i informację dla rodziców, która zawiera m.in. pytania: Podaj swoją ulubioną piosenkę? Za jakiego Świętego chciałbyś się przebrać? Podaj swoją ulubioną bajkę? itp.


W zależności od środowiska w jakim prowadzimy zabawę staramy się dostosować do stopnia zaangażowanie w wierze uczestników. Dlatego czasem stosujemy zapis w naszych programach i ofertach: "Aby wszystkie dzieci mogły równorzędnie uczestniczyć w zabawie, nawiązuję ona do naszej kultury i ze względu na szacunek dla innych wyznań nie ma części związanych z modlitwą."

Przykłady realizacji.
Bal w szkole podstawowej wersja - film. 

Fragment animacji tanecznej Góry do Góry.

Kilka zdjęć z multimedialnego balu w szkole podstawowej.














Jeśli uznasz, że zawarte w tym poście informacje mogą stać się użyteczne, prosimy Cię o komentarz lub inną formę interakcji, która pozwoli nam na poszukiwanie kolejnych inspiracji dla Ciebie i dla Nas :)
Pozdrawiamy

poniedziałek, 19 czerwca 2017

Piosenki dla rodziców

Często podczas spotkań z narzeczonymi pojawia się pytanie: "jaki utwór możemy zadedykować naszym rodzicom?". Wtedy najczęściej mam ochotę odpowiedzieć: "taki, z którym rodzice są związani, może ich utwór do I tańca, może piosenka, do której najchętniej tańczą na przyjęciach rodzinnych lub śpiewają akompaniując wersji radiowej w tle." Wybór jednego utworu z ponad 20 letniej historii małżeństwa, dla jednych i drugich rodziców może okazać się trudnością, dlatego dzielimy się z Wami pomysłami (już sprawdzonymi). Poniższe propozycje są na tyle różnorodne, że mogą stać się inspiracją dla Par korzystających chętnie z tradycyjnych , bardziej melodyjnych form jak i dla bardziej śmiałych preferujących inne formy gatunków muzycznych. Wybrane utworu możecie zadedykować swoim rodzicom w formie tańca. Można je także wykorzystać jako podkład muzyczny do osobistych podziękowań lub umieścić w multimedialnej prezentacji zdjęć lub filmu, który też może być ciekawą i mocno działającą na zmysły formą wdzięczności. No to zaczynamy. Na początek zestawienie polskich piosenek:
Robert Janson - Małe szczęścia
Skaldowie - Wszystko mi mówi że mnie ktoś pokochał
Brathanki - Wszystko mi mówi, że mnie ktoś pokochał (wersja rockowa)
De Mono - Najlepsze pozostanie
Czerwone Gitary - Niebo z moich stron
Wojciech Młynarski - Nie ma jak u mamy
Edyta Gepert - Mamo córko
Marek Grechuta - Dni, których nie znamy
Enej - Zbudujemy dom
Anna Wyszkoni - Prywatna Madonna
Kasia Stankiewicz & Varius Manx - Dla M.
Mesajah - Tylko raz dane
Czesław Niemen - Mamo nasza Mamo
Harlem - Mamo nasza mamo  - na rockowo
Grażyna Łobaszewska - Wszystko co złe omija mnie
Kalina Jędrusik - Pa, tato Pa

I jeszcze zestawienie anglojęzyczne utworów, które często mamy okazję wykorzystywać podczas podziękowań. 

Sister  Sledge - We are family
Sonny & Cher – I Got You Babe
Jackie DeShannon – What The World Needs Now Is Love
The Turtles - Happy Together
Wet Wet Wet – Love Is All Around
Edward Sharpe & The Magnetic Zeros – Home
The Cranberries - Ode to my family
Blue October - Home

Życzymy owocnego słuchania. 
Sebastian Petit z Freak Frak.






środa, 9 listopada 2016

Wrażenia z Concept Weddings - Targi Ślubne - Krzywy Komin, Wrocław




W niedzielę 6.11.2016 odwiedziłem Krzywy Komin, w którym odbywały się alternatywne, innowacyjne i atrakcyjne targi ślubne.
Concept Weddings - Targi Ślubne 2016, fot. Ewa Burak fotarto.pl
Po pierwsze: dlaczego alternatywne? Otóż organizatorzy postarali się aby pokazać coś innego. Selekcjonowali zgłoszenia po to aby klienci mogli zobaczyć coś intrygującego, niesztampowego i wysokiej jakości. 
Wyjątkowe upominki, zaproszenia i dekoracje prezentował Cukrowy Butik, fot. Ewa Burak fotarto.pl
Odwiedziłem wiele stoisk, na których zachwyciły mnie piękne, ręcznie wytwarzane albumy na zdjęcia, niebanalne fotoreportaże wykonywane przez nietuzinkowych ludzi i barwne, zgrabne kompozycje kwiatowe. 
Papierowe Sztuki i ich albumy na zdjęcia, fot. Ewa Burak fotarto.pl
Na wyróżnienie zasłużyła z pewnością niekonwencjonalna biżuteria ślubna wykonywana techniką “sutasz”. 
My feel c - nie przypuszczałem, że koraliki i sznurki mogą zrobić taki efekt, fot. Ewa Burak fotarto.pl
Najbardziej urzekły mnie jednak, wykonywane przez Ślub w dechę, drewniane ozdoby, które dla mnie mają po prostu duszę.
Ślub w dechę - nic dodać nic ująć, fot. Ewa Burak fotarto.pl
Innowacyjne, ponieważ zamiast miliona pinciuset wystawców i ludzkiego ścisku jak na otwarcie hipermarketu, w Krzywym Kominie było ok 40 wystawców na 4 poziomach. Przez to, mimo iż ludzi przewijało się dużo, to każdy spacerował spokojnie wiedząc, że zdąży odnaleźć i zapoznać się z tym co go interesuje. Dodatkowo nie wiało masówką rodem z wielkich hal wystawowych Wrocławia, która mnie osobiście odstrasza. Innowacyjne również dlatego, że żadna forma pt. box nie wchodziła w grę a każdy z wystawców sam dbał o organizację swojego stoiska co urozmaicało przestrzeń i umożliwiało swobodny otwarty i luźny kontakt z zainteresowanymi.
Przykładowy wygląd stoiska - Złoty Jar, fot. Ewa Burak fotarto.pl
Dlaczego atrakcyjne? Ze względu na dwa pierwsze punkty oraz ze względu na ludzi, którzy skorzystali z okazji aby pokazać się światu i opowiedzieć swoją niepowtarzalną historię o pasji, możliwościach, zaangażowaniu i współpracy.

Podsumowując moją wędrówkę po Krzywym Kominie mogę powiedzieć, że jestem pozytywnie zaskoczony. Osobiście stronię od wielkich i masowych spotkań i wystaw dlatego Concept Weddings przypadły mi do gustu, zwłaszcza, że dzieląc wszystkich wystawców na poziomy budynku za jednym razem nie miałem wokół siebie więcej jak 10 stoisk. Do tego bardzo często podczas mojej przechadzki przystawałem i z zainteresowaniem oglądałem poszczególne oferty. Co więcej miałem okazję poznać osoby, którym zależy na tym żeby wykonywać swoją pracę jak najlepiej a to dla mnie sprawa priorytetowa!

Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej śledźcie nasz fanpage na FB, na którym będziemy prezentować najciekawsze firmy, które poznałem na targach :)

Podziękowania dla Pani Ewy Burak i fotarto.pl za udostępnienie zdjęć. Jeszcze kilka z nich na koniec.

Do przeczytania!
Wodzirej Tomek
Pokaz barmański by Candy Bar, fot. Ewa Burak fotarto.pl

Kwiatownia, fot. Ewa Burak fotarto.pl

Literowe inspiracje i jedno z ich dzieł, fot. Ewa Burak fotarto.pl

Nie mogło zabraknąć sukien ślubnych :) te zaprojektowała Patricia Szalazko, fot. Ewa Burak fotarto.pl

środa, 5 października 2016

Niepodległościowy Bal Bezalkoholowy – Już szósty – A jak się zaczęło?


W czerwcu 2011 roku złamałem rękę. W lipcu sprzedaliśmy mieszkanie, a w sierpniu byłem z żoną pierwszy raz na Warsztatach Wodzirejów Wesel i Zabaw Bezalkoholowych.
Na tych kilkudniowych warsztatach trzygodzinna zabawa pt.„bal niepodległości” tak nas poruszyła, że zapragnęliśmy zorganizować taki bal we Wrocławiu. Mało tego – w mojej głowie pojawił się cały projekt tego wydarzenia! Postanowiłem więc – będzie bal niepodległości na 100 osób, który ja z żoną poprowadzę. Scenariusz balu mamy, znamy parę układów tanecznych, mamy listę utworów i dużo ochoty do działania – wystarczy.


Co chcemy zrobić?
„Bal Niepodległości” – świetnie?  Nie!  – Zatem „Niepodległościowy Bal Bezalkoholowy” - tak! To jest to!
Idea świętowania przy okazji odzyskania niepodległości Polski to jasna sprawa, ale świadomość bycia Polakiem już nie koniecznie. Pokazanie więc, iż można się bawić przy polskiej muzyce, śpiewać wspólnie pieśni patriotyczne jest tak naprawdę budowaniem zdrowego i patriotycznego społeczeństwa, które zna swoją historię i jest z niej dumne.
Ja od 15 lat nie piję alkoholu. Należę do Ruchu Światło-Życie i jestem w Krucjacie Wyzwolenia Człowieka, więc pomyślałem:„Bal Bezalkoholowy” – ponieważ ważne jest dla nas żeby pokazać, że można się bawić na trzeźwo, bez korzystania z alkoholu czy innych używek. A poza tym bal skierowany jest do wszystkich – dorosłych, młodzieży i dzieci, a tym ostatnim trzeba świecić przykładem.


Ogrom spraw do załatwienia przerażał!
- Kupić dom(bo sprzedaliśmy mieszkanie),
- Kupić frak(bo trzeba jakoś wyglądać),
- Załatwić lub kupić sprzęt grający i DJ do odtwarzania muzyki,
- Zaprosić ludzi na bal,
- Załatwić salę, wyżywienie, bilety, chętnych do śpiewania pieśni patriotycznych, ogłoszenia, zapisy etc. –KOSMOS.

Działać! Działać! – Ale jak?

Trochę mi się poszczęściło – Dostałem odszkodowanie za złamaną w czerwcu rękę i to dokładnie wystarczyło na mój strój wodzirejski: frak, koszula, mucha, spinki, lakierki i cylinder. Kasę za mieszkanie też już mieliśmy, więc kupiłem sprzęt grający. Zaangażowaliśmy się wszyscy – ja, żona i nasza czwórka dzieci oraz nasi znajomi z kręgu.

To było jak pospolite ruszenie.
Dla wielu osób sama idea bycia na „balu” wydawała się atrakcyjna i się zapisywali. Sporo osób deklarowało też swoją pomoc. Niektórzy piekli ciasto, inni stroili salę, my robiliśmy kotyliony.  W ostatniej chwili znalazłem organistę, który grał i intonował pieśni patriotyczne, a także pianistę, który dał 20 minutowy koncert Chopinowski. Słowem – było pięknie.

            Klimat niepowtarzalny!
Każdy Bal zaczynamy polonezem – tańcem narodowym. Nie trzeba wiele, by wejść w ten klimat. Polak ma to we krwi. Wystarczy ruszyć i liczyć do trzech, a pierwszy krok wydłużyć. Ot i cała tajemnica. A potem – śpiewanie pieśni patriotycznych. To również stały punkt. Jest coś takiego, wzbudzającego dreszczyk emocji jak się tak wspólnie śpiewa, a tym bardziej kiedy młodzież to prowadzi.
            Świętujmy wszyscy
Jakby mnie ktoś zapytał dzisiaj jak taki bal zorganizować, to recepta jest taka:
- weź udział w Niepodległościowym Balu Bezalkoholowym, by się zachwycić
- złam rękę – dostaniesz odszkodowanie na zakup stroju wodzirejskiego
- sprzedaj mieszkanie – będziesz mógł kupić sprzęt (za resztę kupisz dom)
- zaangażuj rodzinę i znajomych – będziesz miał przyjaciół
I do dzieła!


                                                                                                                      
                                                                                                                          
Wodzirej Andrzej

środa, 17 czerwca 2015

Sielskie powitanie lata

Zabawa w Sielskiej Zagrodzie dla uczniów szkoły podstawowej.


Szalone spotkanie trwało 2 godziny. Tempo i rodzaj zabawy zależały od dzieci. Udało się za nimi podążyć, tzn. obserwować i dostosowywać propozycje do bieżących potrzeb.


Program wspólnej zabawy ułożył się następująco:

- pogoń za farmerem
  fantastyczne uczucie, kiedy ponad 20 "rozkrzyczanych" dzieci próbuję mnie dopaść
- latające płótno (falowanie, rozciąganie, podrzucanie, wichrowanie i czesanie fryzur)
  szaleństwo przy muzyce rozbawiło wszystkich i wzbudziło wzajemną sympatię 
- głośny tunel
  bieg przez tunel animacyjny z głośnym okrzykiem
- taniec zbiorowy
  układ taneczny, który został skrócony na korzyść kolejnych (jak się okazało) większych atrakcji
- sielska pogadanka
  seria pytań dotyczących życia zwierząt w gospodarstwie
- szukanie krówek
  przysmaki, które były schowane na całym placu zabaw zebraliśmy w jedno miejsce
  do sprawiedliwego podziału

- jabłkowe rzeźby
  przy użyciu noża można było wykrajać dowolne formy od wesołych po straszące



- prezentacja rzeźb z krówką Krasulą
  moja wycięta postać lubi ...
- poznanie wiejskich zagród na ilustracjach w książkach
  przygotowanie się do kolejnego zadania 
- budowa własnej zagrody
  zebranie materiałów z całego placu, losowanie zwierzątka do opieki, wykonanie zagrody 




- turniej farmera
  próbowanie swoich sił w konkurencjach: łowienie ryb, szczudła, potrójne narty, spętane stado,
  bule, strzały z łuku, kręgle ... 






- bitwa kolorowa
  piracki atak piłkami na pasażerów statku i odwrotnie 
- taniec w zadymionej wiacie
  zabawy ruchowe ze śpiewem w intrygującym otoczeniu



- gorące kiełbachy
  poczęstunek i pożegnanie